881 776 552 (całodobowo: wezwania do chorych, sprawy pogrzebowe)

Łowiczanki z Kocierzewa przyjeżdżają na targi i festyny całą ekipą Kola Gospodyń Wiejskich. Suto zastawiają stoły i prezentują najbardziej charakterystyczne potrawy przygotowane wg starych przepisów. - Pyzy z gotowanych i suszonych ziemniaków, kapusta z grochem, czerwony barszcz, placek drożdżowy, mazurki i oczywiście, uwielbiany szczególnie przez moje wnuki, makowiec - opowiada Genowefa Miazek. - Wiele osób boi się go robić samemu, ale to naprawdę łatwe. Trzeba tylko dzień wcześniej namoczyć mak, a potem według przepisu: wygniatamy trochę luźniejsze ciasto drożdżowe, wałkujemy placki, które smarujemy białkiem i nakładamy porcję maku. Potem zawijamy w rulon, wkładamy do blaszki, żeby samo trochę podrosło i do piekarnika. - Ja uczyłam się przez naśladowanie babci, mamy a potem teściowej, zawsze chciałam dobrze gotować, bo to był powód do dumy! - mówi mistrzyni.

Najbardziej ciekawa wydaje się jednak potrawa o tajemniczej nazwie „kluski rżnięte na ręku”. – Bo dawniej nie każdy miał w domu stolnicę! – śmieje się gospodyni. – Ciasto mieszało się w kopańce, drewnianej, podłużnej misce, potem wałkowało na krótkie paski, kroiło na dłoni i kluski trafiały prosto do gotującej się wody. To nie jest niebezpieczne, tylko trzeba wiedzieć, jak trzymać nóż i mieć trochę zdolności w rękach – zapewnia pani Miazek. – Chleb też piekło się samemu, w dzieżach. Garnki były dużo cięższe i większe niż teraźniejsze, bo gotowało się na ogniu rozpalanym w kuchni węglowej, która miała różnej wielkości fajerki i do nich trzeba było dopasować naczynia.

SKŁADNIKI CIASTA
2 szklanki mąki 5-8 jaj ½ kostki masła 120 ml mleka 4 łyżki cukru sól 1 łyżka oleju cukier waniliowy 30 g drożdży
MASA MAKOWA
500 g maku kostka masła 4 jaja, oddzielnie żółtka i białka 200 g cukru łyżka miodu ulubiony zapach do ciasta rodzynki orzechy włoskie starta skórka pomarańczowaSPOSÓB PRZYRZĄDZENIA
Mak zalać wrzącą wodą i zostawić, potem odsączyć i zmielić przynajmniej trzy razy, dodać 4 żółtka zmiksowane z cukrem i aromat. Utrzeć z masłem, dodać bakalie i miód, a na koniec pianę, przed samym rozłożeniem na cieście. Ciasto: drożdże rozpuścić w ciepłym mleku z łyżką mąki i dwoma łyżeczkami cukru i odstawić do wyrośnięcia. Mąkę przesiać do miski, dodać utarte żółtka z cukrem, ciepłe mleko, szczyptę soli, aromat i wyrobić, pod koniec dodać rozpuszczone masło i olej, odstawić do wyrośnięcia. Ciasto rozwałkować i nałożyć masę makową. Zawinąć, posmarować białkiem. Piec 30 min w temp. 180 st.

 

Marta Troszczyńska

Tekst pochodzi z Tygodnika

Idziemy, 14 grudnia 2008