881 776 552 (całodobowo: wezwania do chorych, sprawy pogrzebowe)

Św. Józefie, przy Tobie Jezus stał się człowiekiem. Ty ukazywałeś Mu ludzki świat, który was otaczał. Wprowadzałeś Go w życie wiary, prowadziłeś do synagogi, mówiłeś o Bogu, byłeś dla Niego obrazem Ojca w niebie.

Proszę Cię, św. Józefie, za moje dzieci. Z bólem patrzę na nie, na ich pogubienie i często błędne życiowe wybory, z którymi trudno mi się pogodzić. Na ich odejście od wiary i Kościoła. Być może sam byłem niejednokrotnie przyczyną zawodu, którego one doświadczały. Nie dawałem im wystarczająco dobrego przykładu życia. Może czasami byłem zbytnio zajęty swoimi problemami. Świat, który nas otaczał był i jest skomplikowany i nie zawsze umiałem się w nim odnaleźć. Nie zawsze umiałem być dla swojej żony i naszych dzieci tym, kim Ty byłeś dla Maryi i Jezusa. Często nie potrafiłem tak mówić o Bogu, by dotykało to ich serca.

Nie miałem złych intencji, ale dzisiaj już tego nie zmienię. Staję skruszony, prosząc Boga o przebaczenie. Proszę Cię, wstaw się za mną u Niego. On Cię wybrał i dał nam za opiekuna i orędownika.

Staję przed Tobą św. Józefie i proszę o pomoc. Okaż się ojcem umiłowanym! Miej w opiece moją rodzinę, moje dzieci. Proszę Cię za nimi. Niech odnajdą dobrą drogę w tym naszym skomplikowanym świecie. Pomóż im odkryć obecność Boga. Bądź dla nich pociągającym obrazem niebieskiego Ojca.

Święty Józefie, umiłowany ojcze: – naucz nas służyć; – dodaj odwagi, by przez życie i pracę być darem dla innych; – pomóż ofiarować siebie, serce, umysł i ciało dla Jezusa, który chce wzrastać w naszej rodzinie.

Święty Józefie, módl się za nami.

Ojcze nasz…  Zdrowaś Maryjo…     Chwała Ojcu…