881 776 552 (całodobowo: wezwania do chorych, sprawy pogrzebowe)

Fragment zaczerpnięty z  gliwice.gosc.pl – „Rodziny świętowały w Rudach”. Maria Fiutak.

Zapraszam do zapoznania się z całym artykułem wraz z galerią zdjęć.

„Po czasie spędzonym przez rodziny w cieniu drzew otaczających Stare Opactwo, uczestnicy pielgrzymki wrócili do bazyliki. Ks. Dariusz Pietraś, proboszcz parafii Świętej Rodziny w Bytomiu Bobrku, poproszony został o przybliżenie postaci Marii i Luigiego Quattrocchich. Pierwszego beatyfikowanego małżeństwa, w 2001 roku przez Jana Pawła II.

W tej bytomskiej parafii znajdują się ich relikwie i od kilku lat 25. każdego miesiąca odbywają się tam Msze św. w intencji rodzin. Wybrany został ten dzień, bo pierwsza błogosławiona para małżonków w liturgii Kościoła czczona jest 25 listopada, w dniu ich ślubu.

– Kiedy w 2008 roku zostałem proboszczem parafii na Bobrku, uświadomiłem sobie, że dzisiejszy człowiek potrzebuje wzoru rodziny – mówi ks. Dariusz Pietraś. – Wzór Świętej Rodziny wdaje się nieosiągalny, czujemy swoją niedoskonałość, dlatego szukałem przykładu takich osób we współczesnym świecie. Bo to daje nadzieję, że osiągnięcie świętości jest możliwe. W zabieganym świecie mówiąc o rodzinie, mało się mówi o sakramentalnym małżeństwie. Quattrocchi są przykładem wierności, umiejętności wychowania dzieci nie dla siebie, ale dla Pana Boga, odpowiedzialnego wychowania – wymienia.

– W parafii doświadczyłem tego, że było bardzo mało ślubów kościelnych. Od momentu kiedy ich relikwie są u nas w kościele, zaraz w pierwszym roku było 18 związków sakramentalnych, w następnym kilka uzdrowień związków. Nie mówię, że na nabożeństwa przychodzą tłumy, ale ta obecność i wstawiennictwo błogosławionych małżonków jest odczuwalne – zauważa proboszcz. Zdarza się, że pary na swoją spowiedź przedślubną wybierają właśnie tę parafię, ze względu na Marię i Luigiego Quattrocchich.

Ks. Dariusz Pietraś jest przekonany, ze trzeba dzisiaj pokazywać takie pary małżeńskie. – Żeby rodziny, które mają iskierkę świętości, rozpaliły ją w sobie. Dzisiaj ludzie mało pracują na swoim małżeństwem. Trzeba dawać im nadzieję na to, że jutro ich małżeństwo może być lepsze. Żeby nabierali chęci do tego rozwoju – mówi.”

ks Proboszcz - Kopia